Uczniowie pod sąd za marihuanę

Grudzień 14th, 2009 Wpisane w Krajowa Kronika Policyjna


Policjanci z częstochowskiego wydziału do walki z przestępczością narkotykową zatrzymali pięciu uczniów jednego z częstochowskich techników, którzy posiadali marihuanę. To kolejne zatrzymania miłośników marychy w środowisku uczniowskim

Ogółem policjanci zabezpieczyli ponad 85 porcji dilerskich tego narkotyku. Wśród różnych akcesoriów policjanci zarekwirowali uczniom nawet specjalną maszynkę do robienia skrętów. Co ciekawe, urządzenie oznakowane liściem konopi można bez przeszkód kupić w większości trafik handlujących wyrobami tytoniowymi. Formalnie propagowanie – nawet w taki symboliczny sposób – narkotyków jest w Polsce zabronione. Wobec pięciu (mają 17-18 lat) zatrzymanych ostatnio uczniów technikum samochodowego zastosowano dozory policyjne. Przyznali się do posiadania marihuany i udzielania jej sobie nawzajem. Nie ma dowodów, że rozprowadzali narkotyki na terenie szkoły. Uczniowie tłumaczyli, że palili marihuanę okazjonalnie, ale poza zajęciami w szkole. 16-letni diler z innej szkoły, który sprzedawał im narkotyk, odpowie przed sądem dla nieletnich. To częsty wybieg dorosłych handlarzy, którzy tworzą siatkę dilerów z osób nieletnich. I na nich się kończy trop do rzeczywistego hurtownika. A drobnych hodowców wpada w policyjne sieci co niemiara. Na przełomie września i października częstochowscy policjanci zatrzymali dziewięć osób podejrzanych o rozprowadzanie narkotyków – także w częstochowskich szkołach. Udało się zatrzymać 21-letniego częstochowianina, który rozprowadzał marihuanę wśród swoich dilerów, których zadaniem było z kolei rozprowadzanie działek między innymi wśród uczniów. Mężczyźnie postawiono zarzut udzielania i sprzedaży narkotyków osobom małoletnim oraz posiadania marihuany. Sąd zdecydował o jego aresztowaniu. Kilka dni temu zatrzymano 19-letniego ucznia jednej z częstochowskich szkół, który w swym rodzinnym domu w Działoszynie hodował konopie indyjskie w… szafie. Z profesjonalnym oświetleniem i nawilżaniem roślin. Identyczny pomysł wykorzystał też mieszkaniec Myszkowa, także kilkanaście dni temu przyłapany z marihuaną przez tamtejszą policję. Produkt z konopi indyjskich jest najpowszechniejszym w ostatnim czasie środkiem odurzającym. 1 gram marihuany można kupić już za 5 zł. Handlarze imają się najróżniejszych sposobów, by zdobyć kolejnych odbiorców. Szczytem bezczelności popisali się w Myszkowie – w wakacje na ławkach tamtejszego dworca kolejowego policjanci odkryli działki marihuany z przyczepionymi karteczkami z napisem: “promocja”. W naszym kraju od 2000 roku za posiadanie każdej ilości środków odurzających grozi kara więzienia do lat trzech. Przed sądem stają młodzi ludzie kończący edukację. W przypadku wyroków – na ogół w zawieszeniu – ich nazwiska trafiają do Krajowego Rejestru Skazanych na pięć lat. Często jednorazowy wybryk na długo zamyka możliwość znalezienia pracy.

KOMENTARZ

Niedawna akcja “Gazety Wyborczej” “My, narkopolacy” dowiodła, że większość środowisk jest za zmianą przepisów karnych dotyczących posiadania niewielkiej ilości środków odurzających. W lipcu pomysł złagodzenia ustawy antynarkotykowej pojawił się w Ministerstwie Sprawiedliwości. We wrześniu rząd przyjął projekt ustawy o przeciwdziałaniu narkotykom z zapisami warunkowego niekarania za posiadanie nieznacznej ilości narkotyków. I zapadła cisza. Tymczasem ze statystyk resortu sprawiedliwości wynika, że corocznie skazuje się kilkanaście tysięcy osób za posiadanie narkotyków, a za handel – choćby w 2007 r. – zapadły tylko 832 sądowe orzeczenia. Nic też dziwnego, że od lat podnoszą się głosy, także ze środowiska prawniczego, że straszenie więzieniem za posiadanie nieznacznej ilości narkotyków to ślepy zaułek, który nie doprowadzi do rozwiązania problemu szerzącej się narkomanii. Policja łapiąca drobnych hodowców konopi i posiadaczy suszu ma statystyczny wynik, ale efekt można przyrównać do skuteczności karania za przechodzenie przez jezdnię w miejscach niedozwolonych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Wpisz komentarz